Detoksykacja organizmu czytaj nie jem nic dzien 4 przebiega nad wyraz dobrze. Gaszę pragnienie wodą, a głód nikotyną i choć jak śmierć wyglądam, bo nawet mój zarost przedszkolaka przestaje rosnąć, jaram się. Może mi w końcu zejdzie z garba negatywny fejm prosto od reprezentantów KolumbiaTv ekejej kartka w lodówce “Głogowski wypierdalaj”. W końcu zniknął nawyk otwierana lodówki, patrzenia do środka i zamykania jej.
Przepis na jajecznicę studencką :
1. Otwórz lodówkę
2. Podrap się po jajkach
3. Zamknij lodówkę
Też działa, nawet przepis na studencką kanapkę smarowaną nożem, najśmaczniejsze danie in the whole universe już wyparował mi z głowy. Jest dziesięć.
Wielkie propsy dla moich ziomeczków z NAKOLUMBA składu za ich vlog’a. Odświeżam co chwila fejsbuka w oczekiwaniu na kolejny odcinek, bo weteran Ostrowski ze swoją charyzmą, sarkastycznym żartem i wstępem do zdania “Ej, ziomek” wypowiedziane głosem seryjnego mordercy z Północnej Karoliny jest niekwestionowanym mistrzem kamerki internetowej. Do tego piękna buźka Górniaka, który wygląda jak Brad Pitt, a raczej to Brad Pitt wygląda jak Górniak, plus jego gestykulacja rapera i kończenie zdania siarczystym “DZIWKO!” to nielada smaczek dla każdego widza. Razem są nie do pobicia, bo nie dość, że nagrywają tłuste banger’y to jeszcze telewizję założyli. Jaram się i kciuki trzymam, panowie ! Wilku by powiedział, że “To jest to”. Zazdroszczę.
Znów mam wrażenie, że władam czasem, to znaczy, że potrafię go zatrzymać, bo gdy pierwszy raz patrzę na zegarek to jest 13:33, a za półtorej godziny patrząc po raz drugi i jest 13:36. Więc nie tylę zatrzymuję, co spowalniam czas, bullet time jak w Max Payne, a może tylko anemia mi się wkrada taka niegroźna ? Łateva. Czyli mam więcej czasu na tracenie go, choć tyle z pozytywnych aspektów marazmu i bierności, bo chodzę w kółko i robię nic jak przedszkolanka w domu starców.